Strona domowa Elizy, Michała i Blanki
Elizka artykuły
Strona główna > Artykuły > 
Baby boom bum - zajęcia dla dzieci w Łódzkiej Filharmonii.

Baby boom bum – baza dźwięków dla malucha, czyli co możemy zrobić dla naszych dzieci, pamiętając że możliwości uczenia się, nigdy nie są większe niż w chwili narodzin.

      Prawdopodobnie każda kobieta słyszała, że w czasie ciąży ważne jest by słuchać muzyki poważnej, płód od początku ma dostarczane bodźce dźwiękowe z górnej półki a może nawet muzyka Vivaldiego czy Mozarta działają na dziecko kojąco… a po porodzie okazuje się, że malec jest geniuszem. No chyba coś w tym jest, a na pewno tak się sądzi.
      Jako mama małej, rozwijającej się istotki doszłam w końcu do chwili gdy moje doświadczenie i wiedza powiedziały stop. Trzeba było poszukać dla mojego dziecka dodatkowych zajęć – choćby dlatego aby odpocząć, nie myśleć przez chwilę o tym co mogę z małą zrobić, ale i po to by wyjść z domu i wyruszyć za nową przygodą. Sama lubię śpiewać i tańczyć (nie znaczy to że potrafię), szukałam więc dla dziecka zajęć ruchowo – tanecznych. Nie mogłam chyba lepiej trafić – strzałem w dziesiątkę okazały się zajęcia Baby Boom Bum prowadzone według koncepcji prof. E.E. Gordona w Filharmonii Łódzkiej.

Teoria prof. Edwina Eliasa Grdona

      Profesor Edwin Elias Gordon (1927) jest człowiekiem o dużym doświadczeniu muzycznym. Posiada wiedzę z zakresu pedagogiki i psychologii muzyki a z zamiłowania jest muzykiem jazzowym. W swoim dorobku posiada wiele publikacji, w tym książek a także testów uzdolnień muzycznych. Warto też podkreślić, iż jest on autorem teorii myślenia muzycznego, zwanej audiacją.
      Koncepcja prof. Gordona to propozycja praktycznych ćwiczeń z dziećmi w ramach ich edukacji muzycznej. U podstaw teorii leży takie kierowanie dzieckiem, aby odbierało nieustrukturowane, nieformalne oddziaływania. Chodzi o to by opierać się na wrodzonych uzdolnieniach dziecka, by nasze pociechy uczyły się muzyki tak jak uczą się mówić – całościowo (bez podziało na litery i gramatykę lecz wsłuchując się w to co się dzieje wokoło). Nauka mówienia i muzyka nie są identycznymi procesami ale audiowanie jakie zachodzi podczas słuchania muzyki przypomina proces myślenia podczas słuchania bajki czytanej na dobranoc.
      Profesor Gordon jest zwolennikiem nauki muzyki jeszcze w czasie życia embrionalnego. W Tym czasie i w okresie do 18 miesiąca życia, muzyka jest podstawowym bodźcem i stanowi jedną z głównych form aktywności dziecka. Dziecko stymulowane dźwiękowo po przyjściu na świat ma układ nerwowy dostosowany do odbioru i przetwarzania otoczenia. Efekty uczenia muzyki przez audiację są dowiedzione w wielu badaniach. Można o nich przeczytać w kilku książkach. Oto przykład z książki E.E. Gordona. Naukę muzyki należy rozpocząć od słuchania, następnym etapem jest wykonywanie muzyki, czytanie nut jest etapem końcowym tego procesu. Teoria uczenia muzyki to nie teoria uczenia o muzyce. Profesor sugeruje, że jeżeli dziecko wyuczy się utworu nutka po nutce i będzie go grać to w chwili pomyłki nie będzie umiało sobie poradzić z popełnionym błędem i przerwie granie w świadomości że zagrał złą nutę. Dziecko uczone metodą audiacji nie przerywa gry lecz szuka odpowiedniego dźwięku.

Audiacja – co to właściwie jest?

      Audiacja to zdolność do słyszenia i rozumienia muzyki bez fizycznie obecnego brzmienia, to rozumienie i nadanie znaczenia dźwiękom z jakich składa się muzyka nawet jeśli jej nie słyszymy w danym momencie. Audiujemy jeśli potrafimy przywołać to co wcześniej spostrzegliśmy i odczuliśmy. Audiacja zachodzi wtedy, gdy w umyśle asymilujemy i rozumiemy dźwięk, który dopiero co usłyszeliśmy, lub który słyszeliśmy w przeszłości.
      Audiujemy wtedy, gdy asymilujemy i rozumiemy muzykę, którą mogliśmy słyszeć lub taką która jest akurat komponowana lub improwizowana. Audiować nie można kogoś nauczyć, jest to proces naturalny zależny od uzdolnienia muzycznego. Dziecku należy dostarczyć odpowiedniej wiedzy i doświadczenia by mogło się nauczyć jak audiować (używać audiacji). Dźwięk staje się muzyką dopiero dzięki audiacji, gdy w głowie zostanie przełożony na dane znaczenie.
      Wyróżnia się audiację wstępną i właściwą. Na audiację wstępną składają się trzy stadia: akumulacja, imitacja i asymilacja. Są to etapy, w których dziecko od niewielkiej świadomości otoczenia przechodzi do słuchania i gromadzenia dźwięków ze środowiska a w końcu do reakcji na dźwięki muzyczne (najpierw reakcje są nieadekwatne do muzyki, aż w końcu maluch zaczyna odpowiadać sobą na dźwięki a także je naśladuje. Dzieci starsze (powyżej 3-go roku życia) potrafią już rozpoznawać ruchy mięśni podczas śpiewania i widzą różnicę w oddychaniu i śpiewaniu.

I PO CO TO WSZYSTKO??? – ABY DZIECKO ZDOBYWAŁO JAK NAJWIĘKSZE OSIĄGNIĘCIA I TYM WŁAŚNIE USZCZĘŚLIWIAŁO RODZICÓW, BY CZULI SIĘ DUMNI I SPEŁNIENI (nie jestem psychologiem ale pewnie coś w tym jest).

Zajęcia w filharmonii Łódzkiej - Baby boom bum

      Zajęcia muzyczne Baby boom bum odbywają się w Sali kameralnej FŁ, w soboty i niedziele a także we wtorki. Generalnie nie jest ich dużo, za to są kosztowne. Plusem jest to, że na jeden bilet wchodzi dziecko i rodzice. Są trzy grupy do wyboru: 0-1 dla najmłodszych; 1-2 dla tych co chodzą i 2-3 dla najstarszych urwisów.
      Pierwszy raz wybraliśmy się na zajęcia całą rodziną. Blanka nie miała jeszcze 2 lat. Martwiliśmy się troszkę bo byliśmy spóźnieni ale okazało się że Baby Boom Bum zaczyna się zwykle kilka minut po czasie (pewnie po to, by dzieciaczki i rodzice oswoili się z panującą w Sali Kameralnej atmosferą). Na wstępie wszyscy ”nowi” zostali poinstruowani o specyfice i przebiegu spotkania. Dzieci szybko znalazły sobie jakieś zabawki i nie zważając na nic zaczęły się bawić z innymi. Muszę się przyznać, że miałam mylne wyobrażenie o zajęciach muzycznych, a raczej moja edukacja muzyczna przebiegała zgoła inną drogą. Panie prowadzące (dwie są zawsze na sali) poprosiły aby nic do dzieci nie mówić natomiast same rozpoczęły swoją bucząco - papiącą (pa pa pa paaaa) pracę. Pierwsze chwile po rozpoczęciu zajęć są może trochę chaotyczne ale już po chwili maluchy zaczynają współpracować. Od pierwszych chwil zorientowałam się co oznacza nazwa Baby Boom Bum. Panie nie używały wcale instrumentów, mimo to w sali było wesoło, dźwięcznie i rytmicznie. Naśladujące prowadzących i rodziców maluchy biegały w koło, waliły rączkami w podłogę, rzucały kolorowymi chusteczkami i bujały się w prowizorycznych hamakach. Krótkie rymowanki oraz pa pa pa paaaa śpiewane przez panie szybko wpadały w ucho. Na mnie powtarzane w koło rytmiczne wierszyki działały kojąco. Nie wiem kiedy minęła godzina (właściwe zajęcia Baby Boom Bum trwają 30-40 min).



Polecam. Eliza Szczerkowska-Majchrzak

Baby Boom Bum
środy, soboty oraz niedziele (koszt jednorazowego wejścia30 zł, karnet 240 zł)
Filharmonia Łódzka
ul. Narutowicza 20/22

P.S. "Z dnia na dzień trudniej dostać bilety."

Tekst czytany (9105) razy.     Data dodania: 2013-04-08 13:53:47    « wróć    

komentarz od:
Zuzola
Ja byłam z córeczką na zajęciach prowadzonych tą samą metodą, i też przez prowadzącą je w filharminii, tylko w Edukatorku, na Pogonowskiego. W porównaniu do filharmonii podobało mi się nawet bardziej, tylko szkoda, że terminowo nam nie pasuje :(
Data dodania:
2013-12-15 13:09:43


Twój nick *
Twój komentarz *
Aby wysłać formularz wpisz hasło z obrazka *
 

Wszystkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie Michał i Eliza

Blanka logo